Dzień dobry...

2009-07-01

Gosposia - suplement



Pisząc "Gosposię prawie do wszystkiego" korzystałam z różnych inspiracji oraz z życzliwości wielu osób. Kilkorgu z nich zadedykowałam tę książkę.

I tu ważna uwaga: żadna z tych osób nie została sportretowana w powieści.
Ale na przykład:

 - dzięki Panom Marineros dowiedziałam się tego i owego o statkach offshorowych i mogłam wymyślić niejakiego Pawła Buszkiewicza;

 - Pani Magda Kulus otworzyła mi szerzej oczy na świat ludzi niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach;

 - Pan Rafał Zieliński (niestety, dziś nieżyjący) pozwolił mi korzystać ze swoich życiowych doświadczeń opisanych w listach do mnie - a mieliśmy nawet wspólnie wymyślać inżyniera Buszkiewicza Seniora...

 - tworząc postać rosyjskiego pieśniarza bez ceremonii sięgałam po teksty śpiewane przez moich jakże utalentowanych przyjaciół - Andrzeja Koryckiego i Dominikę Żukowską, wspaniały, wrażliwy i muzykalny duet wykonujący z równym wdziękiem ballady żeglarskie, jak utwory Okudżawy czy Wysockiego (przyjmowane gorąco przez publiczność w dowolnym wieku).

Może więc, kiedy już przeczytają Państwo "Gosposię", miło Wam będzie zajrzeć na stronę "Z życia znajomych" i obejrzeć kilka zdjęć. Zapraszam.

Ciekawa jestem, czy takie "pomocnicze" zdjęcia rzeczywiście coś Państwu dają, czy raczej przeszkadzają w odbiorze powieści? Będę wdzięczna za opinię.
...powrót
Powered by: SFH CMS